Używamy plików cookies w celu ułatwienia korzystania z naszej strony.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich wykorzystywanie.
Rozumiem| 1. Sacred Ground 11:40 | |
| 2. Red Dust Shadow 5:53 | |
| 3. You Never Will 4:54 | |
| 4. Born Brilliant 5:20 | |
| 5. Harvest Of Souls 24:29 |
Najnowszy album tej formacji jest bez wątpienia powrotem do źródeł; do energii, witalności i ducha, które przepełniały debiutancką płytę. To najbardziej optymistyczna płyta IQ od lat, a zachwyca na niej dosłownie wszystko: instrumentacja, partie wokalne i wysoki poziom zamieszczonego na niej materiału. Nie można zapomnieć o najwyższej jakości produkcji, dzięki której muzycy mogą w pełni zaprezentować swoje możliwości.
"Sacred Sound", 12-minutowy utwór otwierający płytę, szczyci się rewelacyjnym wstępem Martina Orforda na klawiszach, a potem słuchacz podąża cudowną muzyczną ścieżką pełną instrumentalnych i wokalnych subtelności, którą stworzyć może tylko tak utalentowany i doświadczony zespół jak IQ. W rewelacyjnym 6-minutowym "Red Dust Shadow" i w "You Never Will" pojawia się urzekające brzmienie mellotronów, niezwykle stylowe i pełne pasji. "Born Brilliant" to 5-minutowa kompozycja z potężną linią basu i towarzyszącym jej pełnym rozmachu brzmieniem organów, syntezatorów, gitar i perkusji.
"Harvest Of Souls" to wielki utwór epicki w najlepszym znaczeniu tego słowa: 25 minut najlepszej muzyki spod znaku prog-rocka i najlepszej, jaką można usłyszeć w wykonaniu IQ, a wszystko wymieszane w jednym wielkim tyglu o gigantycznych proporcjach. Zaczyna się bardzo powoli i skromnie: brzmieniem akustycznych gitar, doskonałym wokalem i brzmieniem smyczków, rozwija się powoli, cały czas czarując słuchacza niepowtarzalnym urokiem. Swoją konstrukcją przywołuje mimowolne skojarzenie z "Supper's Ready" z repertuaru Genesis, a kiedy nagle nabiera tempa i z całą mocą wchodzą gitary i organy nie można się oprzeć wrażeniu, że mamy do czynienia z czystym prog rockiem rodem z lat 70., który naprawdę rzuca na kolana. Każdy miłośnik tego gatunku (ale nie tylko) przyzna, że to dzieło muzycznego geniuszu, którego ma się ochotę słuchać raz po raz i które nie pozwala o sobie zapomnieć.
Paul
Cook
- Drums and Percussion
Mike Holmes - Guitars and Keyboards
John
Jowitt - Bass Guitar and Bass Pedals
Peter Nicholls - Lead
Vocals
Martin Orford - Keyboards and Backing Vocals