RockSerwis.FM
/ftp/0/117/[297077]_Lunatic_Soul_-_Okladka_mala.jpg
Lunatic Soul (digipak)
 
średni czas realizacji: od 7 do 30 dni 
 
16.10.2008
CD 33.89 zł
 
 
 
 
1. Prebirth 1:11
 
2. The New Beginning 4:50
3. Out On A Limb 5:27
4. Summerland 4:59
5. Lunatic Soul 6:47
6. Where The Darkness Is Deepest 3:57
7. Near Life Experience 5:27
8. Adrift 3:05
9. The Final Truth 7:34
10. Waiting For The Dawn 3:36
 
 

Klienci, którzy kupili ten artykuł, wybrali też:


  • RIVERSIDE
    Reality Dream Trilogy (6CD) (digipak)

  • RIVERSIDE
    Voices In My Head

  • RIVERSIDE
    Second Life Syndrome

  • RIVERSIDE
    Out Of Myself

  • ALBION
    Wabiąc cienie

  • RIVERSIDE
    Anno Domini High Definition (CD+DVD limited edition) (digipak)

  • QUIDAM
    Quidam/Rzeka wspomnień (definitive 2CD super jewel edition)

  • RIVERSIDE
    Shrine Of New Generation Slaves (2CD mediabook)

  • ALBION
    Broken Hopes

  • MOONRISE
    Soul's Inner Pendulum (digipak)

  • QUIDAM
    Saiko (deluxe digibook limited edition)

  • MINDFIELDS
    One

  • AFTER...
    Hideout

  • MOONRISE
    The Lights Of A Distant Bay

  • VOTUM
    Harvest Moon
 
 

Żeby było jasne – Riverside ma się świetnie. To, że zdecydowałem się na solowy projekt, nie oznacza,

że mam już dosyć "rzekobrzeżnych" klimatów. Bynajmniej. Po prostu wyzwoleni z kajdan trylogii poczuliśmy w sobie niesamowitą energię i tak nam dmuchnęło w żagle, że aktualnie w sali prób tworzymy nasze opus magnum. Mnie przy okazji na początku tego roku zdmuchnęło trochę na bok, a że wylądowałem w studiu pomyślałem sobie – dobrze, skoro tu jestem i mam pomysł, to może coś nagram, zanim Riverside kolejny raz totalnie mnie pochłonie. No i nagrałem.

Dlaczego Lunatic Soul? Cóż, w nazwie Lunatic Soul moi najbliżsi dopatrzyli się ukrytego imienia i nazwiska, więc możliwe, że nie muszę niczego wyjaśniać. Zresztą Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że nie lubię podawać gotowców na tacy. W każdym razie nazwa związana jest z historią, jaka zawarta będzie na pierwszym autorskim albumie. Będzie też utwór o tym tytule. Taki fajny nawet.

Co to jest Lunatic Soul? To projekt studyjny, do którego zaprosiłem moich przyjaciół i kolegów z branży,

a oni, ku mojemu zaskoczeniu i nieukrywanej radości, zgodzili się na płycie wystapić:

Maciej Szelenbaum – tworzyliśmy razem piękne dźwięki na długo przed powstaniem zespołu na "R". Maciek jest współautorem kilku kompozycji, zagrał na klawiszach, pianinie, fletach różnej maści, harmonijce, instrumencie z jedna struną, którego nazwy ni cholery nie znam, i qujangu.

Zagrałby na jeszcze kilku instrumentach, ale już mu nie pozwoliłem, bo głupio bym przy nim wyglądał.

Wawrzyniec Dramowicz – nie widziałem nikogo innego na jego miejscu. Dla niewtajemniczonych, na co dzień perkusista Indukti, zespołu, który bardzo sobie cenię. Zagrał dokładnie to, co chciałem, – nawet nie musiałem nic mówić. To znaczy - chyba coś powiedziałem, ale nie pamiętam.

Michał Łapaj – zaraz po J. Lordzie i K. Emersonie najlepszy hammondzista świata. Potrafi zagrać nawet książkę telefoniczną. Na płycie zagrał w dwóch utworach. Raczej oszczędnie.

Nie wiem dlaczego mu to zrobiłem. Chyba lubię go torturować.

Maciej Meller – ten facet pamięta mnie jeszcze z Xanadu, a ja jego z Deep River.

To były dopiero undergroundowe czasy, a nie jakieś tam Riverside'y czy Quidamy.

Dzięki niemu dowiedziałem się, co to jest e-bow. Wy też się dowiecie.

Robert Srzednicki – Siedzieliśmy długo z Robertem i kombinowaliśmy specyficzny „sound” tego projektu. Po pierwsze miało być inaczej niż wiadomo gdzie. Po drugie miało być mrocznie i grubo.

No i jest mrocznie i grubo. I jest inaczej. A najlepszą grą RPG jest Morrowind.

No i ja – klasycznie: gitara akustyczna, bas, przeszkadzajki, czasem klawisze, no i wycia wszelkiej maści,

i po angielsku, i po norwesku. I żeby nie być gorszym od Maćka Sz., kupiłem sobie nawet instrument zwany kalimba. Pięknie brzmi.

To będzie orientalno-transowo-psychodeliczno-słowno-muzyczna podróż przez mrok gęsty jak smoła, przez który może przejść, albo raczej przepłynąć, tylko… obłąkana dusza.

Mariusz Duda

 
 

RECENZJE

Rewelacja!!

Wspaniała mieszanka przepięknych dźwięków spowita w niesamowite klimaty. Egzotyczne instrumentarium nadaje przyjemny dla ucha koloryt, a dojrzałość kompozytorska Mariusza sięga zenitu. Muzyk jest naładowany ciekawymi pomysłami i co ważne, eksperymentuje na słusznym brzegu rzeki.

Brawo Mariusz!!

Czekamy na więcej!

/Hajan/

_____________________________________________________

Odlot totalny !!!

Od lat połykam całą twórczość Porcupine Tree i różnych odłamów tej kapeli w stylu Blackfielda czy No - Man. Wydawało mi się, że osiągnąłem dzięki tej muzyce szczyt wtajemniczenia w psychodeliczne doznania oraz w kakofonię milionów przepięknych głosów i dźwięków. Wydawało mi się też, że w kraju nad Wisłą NIKT nie potrafi tak zagrać jak Porcupine. Jakże się myliłem. Już Riverside swoją muzyką lekko muska te piękne klimaty. Ale tylko muska. Pan Mariusz Duda w projekcie Lunatic Soul dokonał dosłownie cudu. Płyta ta jest przepiękna zarówno wokalnie jak i muzycznie. To wielki odpoczynek i relaks. To wielkie doznanie duchowe. Chylę czoła do samej ziemi Panie Mariuszu. I proszę więcej, więcej i więcej.

/Dariusz A./

_____________________________________________________

Nic więcej pisać nie trzeba, tę płytę trzeba mieć w swoim odtwarzaczu !!!

Jest wspaniała !!!

/Grzesiek/
 
 
 
 
LUNATIC SOUL
Lunatic Soul (digipak)
CD 33.89 zł