RockSerwis.FM
/ftp/7/218/[561370]_156052.jpg
Wanted
 
średni czas realizacji: od 7 do 30 dni 
 
17.03.2014
CD 54.89 zł
 
 
 
 
1. Revelation 5:18
2. Swords And Guns 8:42
3. A Short Cut Line 2:57
4. Wanted 4:29
5. Hide And Seek 5:09
6. Disbelief 6:10
7. Misguided Thought 6:07
8. Perfect Day 6:19
9. The Attack 11:07
10. A New Dawn 5:34
 
Yogi Lang - vocals, keyboard
Kalle Wallner - guitar
Marc Turiaux - drums
Markus Jehle - keyboard, piano
Werner Taus - bass
 

Klienci, którzy kupili ten artykuł, wybrali też:


  • AIRBAG
    The Greatest Show On Earth

  • RPWL
    Beyond Man And Time

  • AIRBAG
    Identity

  • AIRBAG
    All Rights Removed

  • WILSON, STEVEN (PORCUPINE TREE)
    Hand. Cannot. Erase. (digipak)

  • ANATHEMA
    Distant Satellites

  • IQ
    The Road Of Bones (2CD) (digipak)

  • LUNATIC SOUL
    Walking On A Flashlight Beam (CD+DVD) (digipak)

  • DEAD CAN DANCE
    Anastasis (digipak)

  • MARILLION
    Happiness Is The Road Volume 2: The Hard Shoulder

  • MARILLION
    Happiness Is The Road Volume 1: Essence

  • RIVERSIDE
    Shrine Of New Generation Slaves (2CD mediabook)

  • MARILLION
    Sounds That Can't Be Made

  • HOGARTH, STEVE
    Not The Weapon But The Hand (digibook)

  • RED SAND
    Gentry
 
 

Nowy album art-rockowego kwintetu z Bawarii powstał w dość trudnych okolicznościach. Muzycy musieli się bowiem zmierzyć z poprzednim znakomitym wydawnictwem "Beyond Man and Time" opartym na filozofii Nietzschego i stworzyć coś równie spektakularnego. Pomógł im w tym Platon, potężny i skomplikowany temat ostatecznego wyzwolenia ducha i kontrowersyjny bohater - włoski rewolucjonista Giuseppe Garibaldi. Muzycznie całość brzmi bardzo imponująco i utrzymana jest w charakterystycznym dla zespołu stylu, który do tej pory zachwycał fanów RPWL.

 
 

RECENZJE

Po przesłuchaniu tych fragmentów, podzielę sie expresową moją opinią - poza 2/3 utworami opartymi na Floyd - owskim klimacie, jest rok niezły, ale to nie jest RPWL z początku działaności, kiedy płyty były melodyjne i klimatem przypominały najlepszy zespół na świecie. Jest teraz własny nurt, nie jest najgorszy, ale nie będzie łatwo już wracać do takiej muzyki, jak do płyt poprzednich. Mówi się, że dobrze iz zespoły szukają swojej frazy, są taki które wręcz nie chcą byc porównywane do innych kapel, ale sami mówili, że Floydzi insirowali ich muzę - co się stało, że idą w złą stronę - kapel rockowych jest opór i grają lepiej - życze RPWL aby wrócili do początku drogi.

/Piotr/

___________________________________________________________________________

Witam, muszę zgodzić się z kolegą choć naprawdę chciałbym napisać, że jest to super płyta... ale nie do końca jest super, prawdą jest natomiast, że ich pierwsze trzy płyty były najlepsze, fenomenalne pod każdym względem choć może za bardzo brzmiały floydowsko, potem experience nawet nieźle wyszło, ale poprzednia płyta jak i ta najnowsza - oczywiście poza kilkoma naprawdę dobrymi utworami jak , np: unchained the earth z poprzedniej lub z nowej: wanted, perfect day jako super single oraz Still Asleep nie wiem czemu dodana jako bonus bo jest naprawdę dobra....są po prostu bez pomysłu... wokalista zdaje się śpiewać w każdym utworze tak samo, na jedno przysłowiowe kopyto (no cóż to nie Steve Hogart z marillion lub peter nichols z IQ) RPWL musi znaleźć inną ścieżkę, bo dla przykładu jak słucham nowej płyty marillion to zawsze słyszę coś nowego, różne fantastyczne klimaty, a RPWL na dwóch ostatnic płytach po prostu chyba nie ma pomysłu co ze sobą zrobić, trudno mi pisać takie słowa o tym zespole, bo mimo wszystko bardzo go lubię, byłem na ich koncercie są fantastyczni ale coś w tych ostatnich płytach nie do końca mi pasuje:) Trochę za bardzo kombinują, nie wiem zobaczymy co będzie dalej.....nie mówię, że to złą płyta ale trochę jako całość przekombinowana

/Marcin K./

__________________________________________________________________________

No cóż, płyta nie schodzi poniżej przyzwoitego poziomu, lecz według mnie jest nieco mniej równa niż płyta poprzednia. Zgadzam się także z poprzednimi opiniami, że pierwsze albumy Niemców były zdecydowanie lepsze. Niestety rozbawił mnie troszkę kolega Marcin porównując Yogi Langa do Hogarta, bo według mnie i wielu znanych mi fanów prog rocka Hogart nadaje się tylko do śpiewania kołysanek. Yogi wyprzedza go o lata świetlne. Reasumując uważam, że ostatni album RPWL warto mieć w swojej płytotece.

/Dariusz Janocha /

__________________________________________________________________________

Kolego Dariuszu widocznie są ci obce dokonania marillion po erze fisha a to już było baaardzo dawno temu, jakieś lata 88-89 hehe...ale każdy ma swoje gusta i muzyczne ucho, skoro to jak śpiewa Hogarth to dla ciebie kołysanki (tak mowią tylko zatwardziali fani Fisha, a to tylko 4 płyty z marillion.....hehe), to chyba słoń nadepnął ci na uszko, a Yogi poważnie leci wszystko na jeden ton....radzę się wsłuchać:))).

/Marcin K./

__________________________________________________________________________

Wielkie rozczarowanie !!!

– kiedy pisałem, że "Po przesłuchaniu tych fragmentów, podzielę sie expresową moją opinią", przyznam iż fragmenty te wówczas nie dały pełnego obrazu o płycie – to była wyłącznie sugestywna narracja z mojej strony. Mam już płytę i wiem że kupiłem ją tylko do kompletu płytoteki RPWL, inaczej nie kupiłbym je wcale. Od 1 płyty jestem ich fanem, bo moim The Best jest Pink Floyd i zawsze w muzyce Niemców szukałem takich właśnie elementów, których nigdy nie brakowało. Pamiętam niedawno muzycy zapowiedzieli, że będą szukać swojej drogi artystycznej i ja im dzisiaj radzę aby wrócili do korzeni, bo to co usłyszałem zwyczajnie mnie przeraziło. Płyta Wanted, jest najsłabszą ich płytą (to moja ocena). Daleki jestem od krytyki, ale tu muszę zabrać głos: po kolei - utwór 1 to nieudolna próba naśladowanie King Crimson (charakterystyczny melotron), nr. 2 – mix muzycznej papki (?), nr 3 –bez wyrazu, jakby chcieli wprowadzić klimat JMJ i M Oltfilda -masakra, nr 4 tytułowy to Ray Wylson, nr 5 – monotonia przerwana w połowie utworu muzyką, z udziałem jakby stylu Deep Purple, nr 6 – fragmentami jak Rage Against the Machine, nr 7 - no tego się spodziewałem – najlepszy utwór (na tej płycie), 8 – nie kumam wcale ?, w nr 9- doszukałem się progresywnego Porcupine Tree a połowa 10 to druga kontynuacja połowy 9 –zatem cóż więcej tu pisać czy mówić – Pozdrawiam fanów RPWL

/Piotr/

__________________________________________________________________________

O gustach się podobno nie dyskutuje... ale jak czytam, że Hogart nadaje się do śpiewania kołysanek to mnie normalnie krew zalewa. Wystarczy posłuchać Gazy z ostatatniej płyty. Wszystko na temat. Należę do starych fanów Marillion, ale doceniam to co robią teraz i uważam, że im są starsi tym lepsi.

Ale o RPWL tu miało być... Wanted jest inna niż Beyond Man And Time, jest lżejsza, bardziej przebojowa :)

Czy lepsza? Jeszcze nie wiem. Dobrze się jej słucha choć niektórzy pewnie stwierdzą, że za dużo tu elektroniki.

Nie ulega wątpliwości, że Panowie Lang&Wallner i spółka wyznaczyli sobie bardzo wysoko poprzeczkę pierwszą doskonałą płytą i teraz trochę poniekąd za to płacą.

Na nowej płycie jest dużo dobrej Muzyki, trochę Floydów, trochę Genesis, ale to przede wszystkim PRWL, warto to mieć!

/Grzesiek/
 
 
 
 
RPWL
Wanted
CD 54.89 zł