RockSerwis.FM
/ftp/8/90/[439898]_present.jpg
2
 
średni czas realizacji: od 7 do 30 dni 
 
6.06.2011
CD 51.89 zł
 
 
 
 
1. The Outsider 4:23
2. Man In The Middle 4:35
3. The Battle For Hadrian's Wall 5:10
4. Save Me 7:43
5. Smokestack Woman 5:10
6. Faithless 5:11
7. An Ordinary Son 7:58
8. I Can See Your Spirit 4:11
9. Little Secret 6:58
10. Crossfire 6:03
11. Cold 6:53
 
Glenn Hughes - Bass, Vocals
Joe Bonamassa - Guitar, Vocals
Derek Sherinian - Keyboards
Jason Bonham - Drums
 

Klienci, którzy kupili ten artykuł, wybrali też:


  • BLACK COUNTRY COMMUNION
    Black Country Communion

  • BLACK COUNTRY COMMUNION
    Afterglow (CD+DVD limited edition)

  • AIRBAG
    All Rights Removed

  • GOV'T MULE
    By A Thread

  • AIRBAG
    Identity

  • BONAMASSA, JOE
    Dust Bowl

  • HART, BETH
    Don't Explain

  • RUSH
    Clockwork Angels

  • GOV'T MULE
    Mulennium (3CD) (digipak)

  • WILSON, STEVEN (PORCUPINE TREE)
    Hand. Cannot. Erase. (digipak)

  • RIVERSIDE
    Anno Domini High Definition (CD+DVD limited edition) (digipak)

  • AIRBAG
    The Greatest Show On Earth

  • BONAMASSA, JOE
    Driving Towards The Daylight

  • WISHBONE ASH
    Elegant Stealth

  • DEAD CAN DANCE
    Anastasis (digipak)
 
 

Drugi album angielsko-amerykańskiej supergrupy, w której składzie występują: Glenn Hughes (Deep Purple, Black Sabbath, Trapeze), Joe Bonamassa, Jason Bonham (syn perkusisty Led Zeppelin, Johna) i Derek Sherinian (Dream Theater). Wyprodukowany przez Kevina Shirleya (Aerosmith, Journey, Black Crowes) krążek promuje singel "The Outsider", a wśród pozostałych utworów znalazł się m.in. "Save Me". Kompozycja ta miała trafić do programu koncertów Led Zeppelin planowanych po wspólnym występie w 2007r. w londyńskiej O2 Arena. Napisany przez Jasona Bonhama utwór trafił do Johna Paula Jonesa i Jimmy'ego Page’a, lecz dalsze prace zarzucono, gdy ze wspólnej trasy wycofał się Robert Plant. Przed przystąpieniem do pracy nad drugim albumem BCC Jason dał "Save Me" Glennowi Hughesowi, który dokończył aranżację i napisał tekst. "Zeppelinowy" feeling jednak pozostał. NASZ TYP!

 
 

RECENZJE

Przyznam się bez bicia: uwielbiam takie vintage'owe granie. Czwórka facetów, którzy zjedli zęby w muzycznym biznesie znów atakuje. Po znakomitym pierwszym albumie formacji - zaledwie kilka miesięcy później do mojego odtwarzacza trafiła Black Country Communion - odsłona druga.

I co? jest świetnie! Panowie grają sobie bluesowo-rockowe kawałki zupelnie na luzie, bez przysłowiowej napinki. Wydawać by się mogło. że owa "wysublimowana niedbalość" ( jakieś umiejętności trzeba mieć, by tak grać!!!) w dzisiejszych czasach się nie sprzeda, a jednak: zażarło i spotkało się z rewelacyjnym przyjęciem zarówno krytyki, jak i fanów. Bo sami wiecie, jak to z supergrupami jest: nazwiska same nie grają. Trzeba mieć jeszcze pomysł na muzykę, a tej na szczęście BCC nie brakuje. Świetne, mięsiste, rockowe killery oraz piękne ballady. Ostre jak brzytwa riffy Bonamassy i szemrzące klawisze Sheriniana. Pełen bólu, jedyny taki głos Hughesa i perkusyjne odloty Bonhama (nazwisko w końcu zobowiązuje!).

O ile pierwszy album BBC był efemerydą/fascynującym meteorytem, o tyle "dwójka" świadczy o tym, iż mamy do czynienia z rasowym, prawdziwym zespołem, a nie tylko z zebraną w pośpiechu supergrupą.

Bez wątpienia - jedna z płyt roku 2011. Słuchać koniecznie i w dużych ilościach!

Cztery nazwiska: Hughes/Bonamassa/Sherinian/Bonham. Four symbols? a jakże! Bez dwóch zdań.

Polecam! Nie tylko tym, którzy kochają LZ, DP, Cream! :)

pozdrawiam

/AGNIESZKA LENCZEWSKA/

_________________________________________________________________________

Melodyjne riffy, delikatne klawiszowe granie do tego rewelacyjne solówki, emocjonalny wokal, odrobina melancholii, powiew bluesowo-rockowych rytmów tworzą wspaniały dźwiękowy nastrój który towarzyszy nam w trakcie słuchania 11 kompozycji zgromadzonych na tej płycie. Black Country Communion nie tworzy nowego rozdziału w muzyce rockowej gra muzykę która już kiedyś zabrzmiała w naszych uszach a teraz została w sposób rewelacyjny i ciekawy wręcz porywająco zagrana, nie sposób przejść obojętnie wobec takiej muzyki i ludzi którzy ją dla nas nagrali. Pomimo różnicy wieku Glenna Hughesa od pozostałych muzyków potrafili stworzyć wspólne arcydzieło wkładając w to swoje doświadczenie artystyczne oraz miłość do pisania wspaniałych kompozycji. Podczas słuchania tej super grupy czuje się obecność muzycznych gigantów ducha tamtych wspaniałych lat, powrócił w bluesowo-rockowych utworach jakimi nas czarują Hughes, Bonammasa, Bonaham, Sherinian oraz producent Kevin Shirley. Niesamowity magnes jest w tej muzyce sam się o tym przekonałem słuchając już kilkanaście razy tej płyty i zawsze jest zniewalającą czego dowodem są miedzy innymi takie utwory jak: "Man In The Middle", "The Battle For Hadrian’s Wall", "Save Me", "An Ordinary Son" i "Little Secret".

Słyszysz tę muzykę czujesz jak wdziera się do twojego serca zaczyna krążyć w twoich żyłach pulsując hardrockowym rytmem, odczuwasz drżenie całego ciała nie potrafisz usiedzieć na miejscu zaczynasz wirować i kołysać się pozostając w muzycznej harmonii z Black Country Communion. Myślę że muzyka ta na stałe zostanie z nami i będzie cieszyc się bardzo dużym zainteresowanie wśród starszego i młodszego pokolenia bo nic tak nie łączy ludzi jak wspaniała muzyka.

Pozdrawiam.

/Andrzej B./
 
 
 
 
BLACK COUNTRY COMMUNION
2
CD 51.89 zł